Myślę, więc jestem
Czy informacja udzielona posłowi Krzysztofowi Szczerskiemu przez Centrum Informacyjne Rządu, z której wynika, że nie ma notatek ze spotkania Donalda Tuska z Władimirem Putinem, które miało miejsce 10 kwietnia 2010 r., dziwi przeciętnego Polaka? Nie m
Otóż informacja ta zapewne przejdzie bez echa, bowiem Donald Tusk i jego kamraci tak daleko przesunęli granicę normalności, że stępili zmysł polityczny większości rodaków, w tym także dziennikarzy. Jednak gabinet Tuska to nie hala rybna, której smrodu po pewnym czasie po prostu się nie czuje, jeśli ktoś ma pecha koło niej mieszkać. Tu jest inaczej. Da się zobaczyć, nawet po długim czasie, że żyjemy w patologicznej rzeczywistości. Trzeba tylko zrobić jedną rzecz – zacząć myśleć.