Sympathy for the devil
Postawa, którą zaprezentował ks. Adam Boniecki na imprezie zorganizowanej przez Jerzego Owsiaka, budzi moje największe zdumienie. Kapłan ten nie dostrzega, że w wypadku jego imiennika, Darskiego, nie sama wizualna diaboliczna otoczka jest najważniejs
Ks. Boniecki widzi w cyrku, który robi wokół siebie Darski, diaboliczność wyłącznie jasełkową. Sam bardzo lubię ludowe przedstawienia Szatana, te wszystkie drewniane posążki, baśnie – np. o kaszubskim Smętku – jednak nie zauważyłem, by promowały one relatywizm. Wręcz przeciwnie, osadzone były zawsze w obiektywnym porządku świata. A ten porządek właśnie neguje Darski, co w wierze katolickiej jest grzechem śmiertelnym. Można więc zapytać: czyim adwokatem jest ks. Adam Boniecki?