Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Pilarek,
29.07.2013 15:00

Unia Europejska jako alfons i diler

Pomysł Unii Europejskiej, by do PKB krajów członkowskich obligatoryjnie wliczać dochody z prostytucji i handlu narkotykami, dowodzi upadku ekonomicznego i moralnego tej instytucji. To quasi-państwo musi chwytać się sztuczek księgowych, by windować sw

Pomysł Unii Europejskiej, by do PKB krajów członkowskich obligatoryjnie wliczać dochody z prostytucji i handlu narkotykami, dowodzi upadku ekonomicznego i moralnego tej instytucji. To quasi-państwo musi chwytać się sztuczek księgowych, by windować swoją coraz bardziej kulejącą gospodarkę, tłamszoną przez wszechobecne regulacje i działania uderzające w konkurencję – np. pakiet klimatyczny – służące tylko nielicznym członkom Unii. Pół biedy jednak, kiedy państwo zyskuje w księgach rachunkowych, bazując na szacowanym obrocie tych dziedzin szarej strefy, które same w sobie są legalne i uznane społecznie, np. na obrocie paliwem. Ale w wypadku prostytucji i handlu narkotykami sytuacja jest już inna. Są one bowiem nieakceptowane etycznie, a grupa, która dąży do gospodarowania na tym „rynku”, to mafia i bandyci. Unia chce wrzucić te dochody do PKB, by czerpać z tych zapisów księgowych profity. Tym samym staje się politycznym alfonsem i dilerem. Polska posłusznie wykona unijne dyrektywy. Suwerenność zagubiła się gdzieś w tym lunaparze…

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE