Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jakub Pilarek,
24.07.2013 17:35

​Dr Jekyll i Pan Cameron

Najnowsze losy brytyjskiej Partii Konserwatywnej powinny być przestrogą dla polskiej prawicy, do czego prowadzi polityka otwarcia na nowinki kulturowe i rozmywanie tradycji. A prowadzi do politycznego rozdwojenia jaźni i w konsekwencji zatracania swo

Najnowsze losy brytyjskiej Partii Konserwatywnej powinny być przestrogą dla polskiej prawicy, do czego prowadzi polityka otwarcia na nowinki kulturowe i rozmywanie tradycji. A prowadzi do politycznego rozdwojenia jaźni i w konsekwencji zatracania swojej tożsamości. Oto bowiem dowiadujemy się, że David Cameron wypowiada wojnę pornografii, słusznie postulując delegalizację jej najbardziej skrajnych przejawów, ze scenami gwałtów na czele. Równocześnie jednak walczy o tzw. prawa gejów, zapominając, że te środowiska są wyjątkowo kreatywne w publicznej promocji rozwiązłości seksualnej i łamania wszelkich seksualnych tabu. Warto zauważyć, że choć minęło zaledwie 25 lat od słynnego „section 28" – torysowskiego zapisu w ustawie, który zakazywał promocji homoseksualizmu przez samorządy lokalne w szkołach – dziś konserwatyści w dziedzinie społecznej realizują po prostu program radykalnej lewicy. Jak to niewiele wody w Tamizie musiało upłynąć, aby przywódca torysów przepraszał gejów za działania Żelaznej Damy… Czym różni się on od wigów? Zapewne tym samym, czym Platforma od SLD i cyrku Palikota. Są to różnice coraz bardziej kosmetyczne.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE