Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
01.07.2013 07:19

Cyrk Baumana

Na rocznicę Czerwca 1956 przywieźli mi do Poznania niczym małpę z objazdowego cyrku majora Baumana z KBW. Co i logiczne – KBW odegrał w mordowaniu poznaniaków rolę czołową.

Na rocznicę Czerwca 1956 przywieźli mi do Poznania niczym małpę z objazdowego cyrku majora Baumana z KBW. Co i logiczne – KBW odegrał w mordowaniu poznaniaków rolę czołową.

Sprowadzono go na Festiwal Malta, kojarzący się poznaniakom sympatycznie – z piciem browarów nad jeziorem i podziwianiem wygibasów, rzucaniem pochodniami itp. Też lubię popatrzeć, rzecz jasna nie jak na sztukę, bo doszukiwanie się w tym treści byłoby przesadą, ale fajny cyrk. W tym roku szef festiwalu Michał Merczyński, u Tuska główny macher od kultury w czasie prezydencji w UE, uznał niestety, że treść ma być. Wedle patetycznego bełkociku organizatorów, by widzowie namyśleli się nad zmianami w świecie, czyli „problematyką poruszaną przez Idiom – z człowiekiem-maszyną”.

Fakt, Bauman ludzi-maszyny do mordowania bandytów wychowywał, więc był w sam raz. Prowokacja? Znając klimacik osobników robiących w kulturze, wątpię, by wiedzieli, co to KBW, czy znali datę poznańskiego powstania, choć ponoć słowo „idiom” nie jest spokrewnione z „idiota”. Tak czy inaczej Merczyńskiemu (kolejny!) order od Komorowskiego się należy. Najlepiej taki, jaki dostał Bauman za łapanie bandytów. Krzyż Walecznych!
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej