Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Nisztor,
08.07.2017 07:56

Dziedzictwo Bondaryka

Gdy Krzysztof Bondaryk po przejęciu władzy przez PO-PSL został szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, błyskawicznie przeprowadził czystki personalne w służbie.

Gdy Krzysztof Bondaryk po przejęciu władzy przez PO-PSL został szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, błyskawicznie przeprowadził czystki personalne w służbie. Na istotne stanowiska powołał zaufanych ludzi, najczęściej z Podlasia. Do Warszawy sprowadził nawet swoich wartowników. Po zmianach Bondaryk przez kolejne lata coraz bardziej całkowicie podporządkowywał sobie służbę. Każdy przejaw nielojalności był surowo karany. Ci, którzy tracili zaufanie, odchodzili lub trafiali na zesłanie do wykonywania mało ciekawych zadań. W rezultacie w ABW nadal znajdują się jego zaufani żołnierze. Zasadnicze pytanie dziś brzmi więc, czy po zmianie władzy ci funkcjonariusze nadal są lojalni wobec Bondaryka, czy też rzetelnie wykonują swoje obowiązki.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej