Podczas konferencji dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń mówił o atakach, jakie miały miejsce w ostatnich dniach w polskich szkołach, wskazując, że dziennikarze Telewizji Republika docierali do nowych faktów w tej sprawie, a później byli za to atakowani przez władzę.
- Naszym dziennikarzom zabrania się udziału w konferencjach prasowych z premierem. Nie jesteśmy wpuszczani - mówił Rachoń. - Jesteśmy bojkotowani przez rządzącą partię w Polsce.
"Około 50 proc. ludzi oglądających telewizję w Polsce nie może dostawać wszystkich informacji" - powiedział Rachoń. "Dokładnie te same narzędzia są używane, żeby atakować inne organizacje medialne w całej Europie" - dodał.
Sakiewicz o prowokacjach i fałszywych oskarżeniach
- W maju tego roku nagle łomot do moich drzwi, gwałtownie wpada policja, skuwa moją asystentkę, porywa ją i porzuca na środku ulicy - przypominał z kolei prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz. - Nie był to jedyny taki obrazek, choć bardzo spektakularny, bo wejście do mieszkania służbowego prezesa telewizji to duże wydarzenie - dodał.
Sakiewicz podkreślił, że trwa obecnie kolejna akcja, w której próbuje się skryminalizować TV Republika czy część opozycji "na zasadzie prowokacji osób zamieszanych w przestępstwa, rzucania fałszywych oskarżeń".
- Typowe działania dla czasów komunistycznych - dodał.
Sakiewicz przypominał też, że na reklamodawcach TV Republika stosowana jest presja ekonomiczna poprzez kontrole skarbowe, próbę stawiania zarzutów kryminalnych czy wysyłanie pytań o współpracę z Republiką.