Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Onet będzie miał problemy? Chodzi o tekst z powołaniem się na nieistniejący e-mail

Poseł PiS Maria Kurowska wezwała dziennikarza Onetu, Kamila Dziubkę do przeprosin po publikacji, w której zarzucono jej "kontrolowanie umów" podpisywanych w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Polityk chce też, aby autor tekstu ujawnił, kto przekazał mu nieistniejący e-mail, na który powołał się w swoim artykule.

W środę Onet opublikował tekst na temat rzekomej afery wokół Funduszu Sprawiedliwości, w którym zarzucono poseł Marii Kurowskiej "kontrolowanie umów podpisywanych w gminach w jej okręgu wyborczym". - Wskazywała konkretne kwoty, które miały trafić do ściśle określonych instytucji, a nawet poganiała urzędników resortu - twierdził w publikacji red. Kamil Dziubka.

Do zarzutów poseł PiS odniosła się na piątkowej konferencji prasowej. Przytoczyła "maila", na którego treść opublikował Onet i stanowczo zaprzeczyła narracji, którą przedstawia polskojęzyczny portal. Podkreśliła, że wspomniana korespondencja nie istnieje, a dziennikarz powołał się na sfabrykowaną wiadomość.

Razem z posłem Michał Wójcikiem zapowiedzieli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów, którzy zajmują się sprawą Funduszu Sprawiedliwości. - W głowie nie mieści się, żeby do czegoś podobnego dochodziło, żeby fabrykowano dokumenty, które mają obciążać posłów opozycji - mówił poseł opozycji. Dziś dowiadujemy się, że konsekwencje prawne grożą także autorowi tekstu.

Będą przeprosiny?

Kurowska zwróciła się do Dziubki za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wzywa go, "aby w ciągu 24 godzin od momentu opublikowania tego wpisu przeprosił" ją "za podanie nieprawdy oraz ujawnił osobę, która przekazała" mu "ten wymyślony e-mail z 24 lipca 2020 r., przedstawiony jako rzekomy dowód z postępowania dotyczącego Funduszu Sprawiedliwości".

"Jeżeli w tym czasie nie nastąpi sprostowanie i ujawnienie źródła, moi prawnicy skierują do sądu pozew przeciwko Panu oraz redakcji Onetu. Wobec sfabrykowania dowodów i formułowanych pod moim adresem insynuacji jestem zobowiązana podjąć stosowne kroki prawne"

– poinformowała poseł PiS.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane