W środowym Piachu w tryby Piotr Lisiewicz, Jakub Maciejewski i Maciej Gnatowski, czyli raper Wujek Samo Zło rozśmieszają widzów do łez swoimi przebraniami i odgrywanymi scenkami. Filmiki z wystrzelenia Tuska w kosmos czy zaprzysiężenia Wujka Samo Zło na sędziego Trybunału Konstytucyjnego miały w sieci miliony odsłon.
Tym razem było trochę inaczej, bo program nadawany był z miasteczka przed Trybunałem Konstytucyjnym, a niecodzienną scenografią stały się policyjne kordony. Prowadzący przynieśli ze sobą tekturowego Berka, ale czujni policjanci nie wpuścili go do Trybunału.
– Rząd zachowuje się jak grupa rekonstrukcyjna stanu wojennego. Tusk mówi tonem jak z dowcipów z tamtych czasów: staliśmy nad przepaścią i zrobiliśmy kolejny duży krok do przodu. A już cedzone słowa „nie cofniemy się” to po prostu kopiuj-wklej z przemówienia o wprowadzeniu stanu wojennego
– mówił Lisiewicz.
Prowadzący rozmawiali z największą legendą polskiego happeningu, „Majorem” Waldemarem Fydrychem z Pomarańczowej Alternatywy, który również pojawił się pod Trybunałem. A także z posłanką Agnieszką Wojciechowską van Heukelom, która przez lata była społecznikiem, walczącym z sądowymi układami Antonim Macierewiczem i sędzią Przemysławem Radzikiem.