Fundacja Konrada Adenauera, patronująca politycznym inicjatywom polskiej liberalnej opozycji, jest oficjalnym partnerem Forum Niemiecko-Rosyjskiego, na którego czele stoi człowiek wzywający do zalegalizowania aneksji Krymu przez Rosję. Sponsoruje też Dialog Petersburski – niemiecko-rosyjską inicjatywę mającą budować przyjazne stosunki między Berlinem a Moskwą.
- ujawnia Grzegorz Wierzchołowski.
Ponadto w numerze:
- Niemiec oswaja zwierzątka, żeby je ukatrupić. Koniec mitu o adwokacie Europy Środkowo-Wschodniej
„Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić” – mówił zaledwie trzy miesiące temu Adam Bodnar. Wypowiedź stała się głośna ze względu na ryzykowną metaforę, ale Bodnar nie mówił o niczym nowym. Od ponad 30 lat elity III RP upowszechniały mit o tym, że Niemcy są szlachetnym „adwokatem” i „promotorem” Polski i Europy Środkowo-Wschodniej w UE. Wraz z obecną postawą Berlina wobec Ukrainy, „zwierzątka” oswajanego choćby za prezydentury Petra Poroszenki, mit ten bezpowrotnie kończy żywot.
- czytamy w tekście Piotra Lisiewicza.
- Brejza – spec od spisków. Od wychodka do Pegasusa
Niby ma mocną pozycję w Platformie Obywatelskiej, ale wyścig do Brukseli przegrał, a ministerialną tekę dostał jedynie w gabinecie cieni. Kierowanie sztabem wyborczym PO również nie przyniosło mu sukcesu. Za to coraz więcej wiadomo o aferze w inowrocławskim ratuszu, od lat rządzonym przez jego ojca, który niedawno usłyszał zarzuty. Polityczny życiorys Krzysztofa Brejzy bez wątpienia do nudnych nie należy. A niektóre zagadki nadal czekają na wyjaśnienie.
- więcej w tekście Grzegorza Brońskiego
- Poseł Sachajko: rządy opozycji byłyby tragedią:
Nieprzygotowanie opozycji do przejęcia władzy widzimy chociażby po próbie powołania komisji śledczej. Nie mam wątpliwości, że przyspieszone wybory byłyby wielką tragedią. Rządy obecnej opozycji skończyłyby się niemrawymi działaniami i paraliżem decyzyjnym.
- z Jarosławem Sachajką, posłem Kukiz’15, rozmawia Jacek Liziniewicz.
- Ginekolodzy obalili propagandę lewackich aktywistek
Zwolennicy aborcji na życzenie znów próbowali politycznie wykorzystać śmierć kobiety z Częstochowy, łącząc tragedię z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Proaborcyjni aktywiści twierdzą, że lekarze czekali na obumarcie płodu ze strachu przed prawem. Uważają również, że konieczna była aborcja drugiego dziecka z powodu śmierci pierwszego w bliźniaczej ciąży. Z tym jednak nie zgadzają się nawet ci ginekolodzy, którzy postulują szerszy dostęp do aborcji.
- kulisy sprawy opisuje Hubert Kowalski.
Tygodnik "Gazeta Polska" dostępny w wygodnej prenumeracie cyfrowej
Sprawdź ofertę prenumeraty cyfrowej TUTAJ » prenumerata.swsmedia.pl oraz pod numerem telefonu 605 900 002 lub 501 678 819
