Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Jerzy Lubach,
02.04.2020 12:00

Trump i zakład Pascala

Jest taki dowcip o bacy piłującym gałąź, na której siedział mimo ostrzeżeń pewnego cepra. Gdy gruchnął na ziemię, wyrzekł w zdumieniu: „Prorok, cy co?”. Historyjka ta przypomniała mi się, gdy w internecie natknąłem się na wiadomość, że parę tygodni przed rozpętaniem się światowej pandemii „chińskiego wirusa” prezydent USA podpisał akt prawny zezwalający faktycznie na powrót modlitwy do szkół publicznych.

Wielki filozof i matematyk francuski Pascal zrobił niewierzącym propozycję nie do odrzucenia, swój słynny „zakład” – na wszelki wypadek załóżcie, że Bóg istnieje, i zachowujcie się wedle chrześcijańskich zasad, może to się przydać, jeśli jednak okaże się, że na tamtym świecie będziemy ze swoich postępków rozliczani. Trump chyba proroczo założył, że ani z Chinami, ani z ich produktami, wirusa nie wyłączając, nie da się wygrać bez pomocy Bożej.

 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej