Oto wedle wiedzy jednego ucznia zgodnie z mitologią grecką „Na początku był CHOAS!” (korekto, proszę nie poprawiać!), a wedle innego w scenie z „Kordiana” „Car i książę Konstanty wytykają sobie nawzajem swoje mordy”. I to właśnie będą teraz czynić „starzy” kandydaci z wyłonionym z „choasu” osobnikiem w krótkich majteczkach, który najpierw zanieczyścił piaskownicę, a teraz wymachuje groźnie łopatką na „misia z okienka” w TVP. Zdaje się, że wedle celnego określenia z „Trędowatej” Mniszkówny „umysłem jego zawładnęła martwa abstrakcja”!