Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
10.09.2020 12:00

Padły fałszywe mity dotyczące Wschodu

Przez lata w polskiej przestrzeni publicystycznej mocno trzymały się dwa mity. Pierwszy to taki, że Aleksiej Nawalny to koncesjonowany opozycjonista, „projekt Kremla”. A drugi – że Alaksandr Łukaszenka jest gwarantem niepodległości Białorusi i umiejętnie lawiruje między Wschodem a Zachodem.

Oba właśnie legły w gruzach. Dla uważnego obserwatora sytuacji na wschód od naszych granic było zresztą oczywiste, że Łukaszenka wcale nie lawiruje, tylko jest satelitą Moskwy. Co z tego, że czasem demonstrującym niezależność – Gierek i Gomułka też czasem demonstrowali niezależność. A Nawalny, gdyby był koncesjonowany przez Kreml, to dawno zostałby dopuszczony do Dumy i władz lokalnych jako systemowa, prokremlowska niby-opozycja. Teraz Łukaszenka, w chwili zagrożenia, w pełni oddał się na łaskę i niełaskę Moskwy, a Nawalny został zaatakowany nowiczokiem i nie wiadomo, czy przeżyje. Wyskoki Łukaszenki i działalność Nawalnego były przez lata tolerowane, bo nie naruszały spoistości posowieckiego systemu, a i można było przed Zachodem odgrywać „pluralizm”. Ale w chwili kryzysu posowiecki system pokazuje swoje prawdziwe oblicze.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane