Pieniądze za rosyjski gaz, które mają popłynąć jeszcze większym strumieniem z Niemiec, finansują kremlowskie prześladowania i wojny. A kanclerz Merkel stwierdziła, że co prawda w wielu sprawach nie zgadza się z Rosją, ale Niemcy podjęły decyzję o budowie Nord Streamu 2 i koniec. To przecież czysta manifestacja nacjonalizmu gospodarczego. Dotychczas Angela Merkel i Niemcy zawsze starały się unikać takiego języka, opakowując wszystko w interesy europejskie. Na koniec swojej kariery wieloletnia kanclerz Niemiec odkryła karty.