Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Marcin Herman,
16.02.2021 14:00

Kończy się świat, jaki znamy

Gdy czyta się wspomnienia pisarzy i myślicieli z lat tuż przed I wojną światową, można odnaleźć podobieństwa do współczesności. Niby ludziom żyło się dobrze jak nigdy, lecz buzowały konflikty gospodarcze, społeczne, polityczne, narodowościowe, ideologiczne. Gorączkę wzmagał rozwój technologii komunikacyjnych i mass mediów. Na obrzeżach cywilizowanego świata wybuchały wojny.

Aż wybuchła wielka wojna i zmieniła świat nie do poznania. Dziś też są wojny na peryferiach, polityczno-ideologiczna gorączka, nierówności, kryzys przyjętych form rządów (dziś demokracja liberalna albo „demokratura” jak w Rosji, wtedy monarchia konstytucyjna). Po drodze była, jak obecnie, zaraza (wtedy nawet niejedna). Upadła „biała” Rosja, upadły Austro-Węgry, cesarskie Niemcy, imperia francuskie i brytyjskie jeszcze nie, ale zegar już tykał. Wzmocniły się USA, na gruzach imperiów powstały nowe państwa. Dziś to USA się chwieją, jak Europa i Rosja. Niektórzy mówią, że zyskują na tym Chiny, jednak o Chinach wiemy tyle, ile same chcą nam powiedzieć, więc to wielka zagadka. Tak czy inaczej w najbliższych 10−20 latach świat zmieni się nie do poznania.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane