Czemu nie, wszak podczas niechlubnej akcji „Hiacynt” SB zyskała haki na tysiące homoseksualistów, których potem mogła lokować w różnych sferach działalności społecznej, także w Kościele, mediach, kinematografii. Dziś to oni na zlecenie mocodawców dokonują szantażu moralnego pod hasłem „tolerancji”, pracując wytrwale nad „otwieraniem” nas na zboczenia i deprawację dzieci.