O wycieku pełnej treści raportu informuje portal WirtualneMedia.pl. Z treści dokumentu ma wynikać, dlaczego stacja nie chciała otwarcie podawać powodów zakończenia współpracy z Durczokiem i informować o kulisach całej sprawy.
To właśnie komisja doradziłą publikację zachowawczego oświadczenia prasowego w tej sprawie, aby uniknąć ewentualnego pozwu ze strony Durczoka i chronić wizerunek spółki.
Gdyby dziennikarz został publicznie wskazany przez TVN jako winny niepożądanych zachowań, mógłby pozwać stację za naruszenie jego dóbr osobistych, a wtedy poszkodowane osoby musiałyby obciążające go zeznania złożone przed komisją powtórzyć w sądzie. [...] Z drugiej strony komisja zwróciła uwagę, że poszkodowanych osób może być więcej niż trzy, które udało się jej ustalić. Jeśli TVN publicznie zaproponuje tym trzem zadośćuczynienie finansowe, pozostałe mogą wystąpić z podobnymi oczekiwaniami – informuje portal WirtualneMedia.pl.