Szwedzka ambasada w reakcji na słowa Jarosława Kaczyńskiego napisała, że "istnieje wiele nieporozumień dotyczących imigracji".
Po tym wpisie do akcji błyskawicznie wkroczyły media mainstreamowe. Na portalu tvn24.pl pojawił się tekst zatytułowany „Kaczyński o strefach szariatu w Szwecji, jest odpowiedź ambasady”. Dziennikarzom TVN24 wtórował również portal Tomasza Lisa. Według redakcji natemat.pl, Jarosław Kaczyński „przebija Korwina”.
Tymczasem jeszcze w 2014 r. zarówno TVN24, jak i natemat.pl, zupełnie inaczej relacjonowały kwestie związane z problemem uchodźców i imigrantów z krajów arabskich, którzy próbowali osiedlać się w krajach Europy:Debata w Sejmie miała być rzeczowa, oparta na faktach, nie emocjach. Tymczasem było zupełnie przeciwnie. Od pierwszej do ostatniej minuty głównej części dyskusji w Sejmie było pełno emocji. Jarosław Kaczyński postawił na ostry imigrancki przekaz, zrywając ze stonowanym stanowiskiem PiS. Interes wyborczy wygrał z interesem państwa - czytamy na łamach natemat.pl.
Portal TVN24.pl donosił:
Całe przedmieścia Sztokholmu takie jak Rinkeby, Husby czy Norsborg stają się zamkniętymi osadami muzułmańskimi. Od ponad roku dochodzi tam do poważnych niepokojów społecznych. Płoną dziesiątki aut, a policja i strażacy są atakowani kamieniami zrzucanymi z wiaduktów. Sprawcy najczęściej zostają bezkarni [...] Policja nie potrafi sobie z tym poradzić. Bezradni są także politycy.
A portal natemat.pl informował:
Muzułmańskie gangi, strefy zakazane dla białych, wezwania do wprowadzenia szariatu – Szwecja też to zna. I się boi.
W lutym głośno było o tym, że szwedzka policja wskazała 55 obszarów na terenie kraju, które kontrolowane są przez islamskie grupy przestępcze. Panuje w nich bieda i przemoc .


Z kolei 29 grudnia 2014 r. to dziennikarze TVN24 informowali, że szwedzka podstawówka zakazała eksponowania narodowej flagi, „aby nikogo nie urazić”. Dyrektor placówki w Halmsat poinformował, że używanie szwedzkiej flagi jest... zabronione.
Szkoła mieści się na południu Szwecji. Administracja placówki zarządziła, aby w szkole było żadnych odniesień do szwedzkiej flagi.Chcemy być pewni, że nikogo nie urażą - tłumaczył Hans Akerman, dyrektor szkoły.
Barwy i symbole narodowe nie powinny pojawiać się m.in. na przyborach szkolnych, zabawkach, nie wolno też malować w ten sposób twarzy – informowała stacja TVN24.