O publikacji nowych nagrań z afery taśmowej pisał na Twitterze Stanisław Janecki.
Miasto mówi, że 7 września będzie opublikowana taśma Kulczyk-Kwiatkowski (NIK).
A główne danie taśmowe, co to wszyscy wiedzą jakie, ma ujrzeć światło dzienne 12 października :-)
Ostrzegam, że miasto może też dezinformować w jakimś celu, jeśli chodzi o taśmy i terminy ich ujawnienia. Może toczą się jakieś targi o to? - napisał na Twitterze Janecki.

Pojawiają się również nowe informacje w kontekście rozmów Donalda Tuska.

Jak informowaliśmy na łamach portalu niezalezna.pl, w tajnych aktach dotyczących afery podsłuchowej są sensacyjne informacje - o istnieniu nagrania (i ofercie sprzedaży) rozmowy Donalda Tuska z Janem Kulczykiem, którzy spotkali się przy rządowej willi i dyskutowali o inwestycjach na Ukrainie.
Z dotychczasowych doniesień medialnych wynika, że do spotkania ówczesnego premiera z biznesmenem doszło w pierwszej połowie 2014 r. w willi premiera przy ul. Parkowej w Warszawie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Jest nagranie rozmowy Tuska z Kulczykiem. Służby za wszelką cenę chcą je zdobyć
CZYTAJ WIĘCEJ: Tusk na liście podsłuchanych - nagranie jego rozmowy z Kulczykiem próbowano sprzedać?!
Tymczasem na antenie TVN24 szef CBA Paweł Wojtunik pytany o to, czy potwierdza doniesienia mediów o podsłuchanej rozmowie Kulczyk-Tusk stwierdził, że jest to „totalna bzdura”.
Biuro nie jest zaangażowane w to postępowanie przygotowawcze. Natomiast faktycznie w jednym z artykułów przywołuje się jakieś materiały CBA. Mogę powiedzieć, że jest to totalna bzdura. Nie pamiętam, aby w jakiejkolwiek naszej notatce była informacja o tym, aby podsłuchano taką rozmowę. A już wierutną bzdurą jest to, jakoby w tej notatce była informacja, że za tymi podsłuchami stoją byli oficerowie ABW czy UOP – oświadczył Wojtunik.