O licznych atakach zarówno na Kazimierza Cholewę, jak i na Galerię Wielkich Polaków XX wieku wielokrotnie pisaliśmy już na łamach portalu niezalezna.pl. Tym razem w nagonkę na twórcę panteonu Wielkich Polaków włączył się sam redaktor naczelny „Gazety Wyborczej Kraków” Michał Olszewski. W swoim artykule pt. „Komentarz tygodnia. Park Jordana, patriotyzm i bałagan ” żali się on, że „choćby najdelikatniejsze muśnięcie tego, co dla prawicy drogie, wywołuje histerię”.
Takich, jak to określa sam autor „delikatnych muśnięć” jest w tekście sporo - z delikatnością mają one jednak nie wiele wspólnego. Pisze on na przykład o wynaturzeniach w parku Jordana:
W dalszej części artykułu Olszewski ostro atakuje stojące w parku Jordana rzeźby i oburza się, że w parku zrobiło się ciasno, a główna aleja zmieniła się w „ni to mauzoleum, ni to gabinet osobliwości”:Nie jesteśmy przeciwko Pileckiemu, "Nilowi" czy "Ince", pomniki jak stały, tak stać będą, nikt nie przymierza się do ich demontażu. Jesteśmy natomiast przeciwni ewidentnym wynaturzeniom, do jakich doszło w parku Jordana – czytamy na łamach krakowskiej „Gazety Wyborczej”.
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, że może naczelny krakowskiej „Wyborczej” użył określenia „gabinet osobliwości” przypadkiem, już następny akapit tekstu pozbawia wszelkich złudzeń:Detal po detalu pokazujemy, jak w ciągu minionych kilkunastu lat duża część parku Jordana zmieniła swój charakter. Radosna twórczość Kazimierza Cholewy, twórczość niepoddana żadnej kontroli i żadnemu osądowi (mimo że mówimy o przestrzeni miejskiej), zaowocowała stanem obecnym: okolice głównej alei parkowej zamieniły się ni to w mauzoleum, ni to gabinet osobliwości. Poustawiane ciasno, bez wyraźnego planu, jaki widoczny jest w przypadku popiersi starszych, zagęściły przestrzeń, sprawiając, że z pierwotnej przestrzeni parkowej nie zostało nic - czytamy w „Wyborczej”.
Na trwającą obecnie nagonkę na Kazimierza Cholewę oraz Galerię Wielkich Polaków XX wieku, którą tworzy w parku Jordana, zareagowała Zofia Pilecka-Optułowicz, córka rtm. Pileckiego. W rozmowie z portalem niezalezna.pl dziwiła się jak to możliwe, że popiersia osób, które walczyły o niepodległość Polski mogą komuś przeszkadzać.Piszę też z pełnym przekonaniem, że mamy do czynienia z gabinetem osobliwości, ponieważ jakość niektórych rzeźb (choćby Marii Skłodowskiej-Curie) woła o pomstę do nieba. I mają one zupełnie inny charakter niż pierwotne założenie: w parku Jordana wyrósł pomnikowy las polskich cierpień i klęsk. Można się na takie postawienie sprawy oburzać, ale przekaz jest oczywisty: ciemne, wykonane z brązu popiersia, nadały charakter temu miejscu. Nie ma tu powściągliwości - jest, powtórzę, polska rozpacz – napisał Michał Olszewski.
Dziwię się skąd taki atak „Gazety Wyborczej” na panteon bohaterów w Krakowie. Mam wrażenie, że dlatego, bo prawda, która przebija się o Żołnierzach Niezłomnych jest już nie do zatrzymania. Historii nie da się odwrócić. Choć – drodzy państwo dziennikarze - ja nadal nie odnalazłam szczątków mojego ojca. Wierzę, że Park Jordana będzie miejscem nauki polskiej historii. Jak otwarta księga. Święty Jan Paweł II, wielki nauczyciel młodzieży, Prymas Tysiąclecia, bohaterowie II wojny światowej - niech będą miejscem inspiracji i czerpania siły dla młodych Polaków – tłumaczyła w rozmowie z portalem niezalezna.pl córka rotmistrza Witolda Pileckiego.
TYLKO U NAS! Córka Witolda Pileckiego odpowiada na atak "Gazety Wyborczej"