Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Tę tajemniczą mutację wykryto u 3 proc. ludzkości. Czym grozi nekroptoza?

3 procent społeczeństwa posiada tzw. „wybuchowe” komórki. Najnowsze badania wykazały, że nektórzy ludzie noszą w sobie mutację sprzyjającą „wybuchowej” śmierci komórek, znanej jako nekroptoza. Mutacja może prowadzić do różnych problemów, ale być może niesie również pewne korzyści.

Autor: MaŁu

  • Około 2-3% populacji ludzkiej nosi mutację genu MLKL, która sprzyja „wybuchowej” śmierci komórek, czyli nekroptozy.
  • Nekroptoza to rodzaj komórkowej śmierci, która przypomina eksplozję i silnie alarmuje układ odpornościowy.
  • Naukowcy uważają, że mutacja ta może zwiększać ryzyko chorób zapalnych i nadmiernej reakcji na zakażenia.
  • Naukowcy sprawdzają także, czy mutacja ta może mieć pozytywne skutki, np. pozwalać na lepsze zwalczanie niektórych wirusów.

Co minutę w ludzkim ciele umiera miliony komórek. Jest to proces niezbędny dla utrzymania zdrowia, a w jego ramach dochodzi do eliminacji starych, chorych lub z innych powodów niepotrzebnych komórek. Istnieje kilka rodzajów śmierci komórkowej, natomiast wspomniana nekroptoza wyróżnia się tym, że cały proces przypomina eksplozję i silnie aktywuje układ odpornościowy.

Jest to niezbędne w przypadku infekcji wirusowej, kiedy nekroptoza nie tylko eliminuje zainfekowane komórki, ale także informuje układ odpornościowy, aby zareagował, oczyścił obszar i uruchomił bardziej precyzyjną, długotrwałą odpowiedź immunologiczną. Jednakże, gdy nekroptoza wymyka się spod kontroli lub staje się zbyt powszechna, odpowiedź zapalna może prowadzić do chorób.

– wyjaśnia dr Sarah Garnish z australijskiego WEHI, autorka pracy opublikowanej w piśmie „Nature Communications”.

Dlaczego komórki wybuchają?

„Wybuchową” śmierć komórek inicjuje gen znany jako MLKL - gdy organizm potrzebuje nekroptozy, nałożone na MLKL ograniczenia są zniesione. Jednak nie działa to jednakowo we wszystkich przypadkach. 

U większości z nas MLKL zatrzymuje się, gdy organizm tego wymaga, ale 2-3 procent ludzi ma wariant tego genu, który słabiej reaguje na sygnał zatrzymania. Podkreślę, że chodzi o 2-3 procent ludzkości – może się to wydawać niewiele, ale jeśli spojrzymy na populację Ziemi, okaże się, że miliony ludzi noszą wspomniany wariant tego genu.

– tłumaczy dr Garnish.


Naukowcy uważają, że połączenie tej mutacji z różnymi czynnikami stylu życia, historią infekcji i innymi różnicami genetycznymi może zwiększać ryzyko chorób zapalnych i nadmiernych reakcji na infekcje. 

Nowy sposób na walkę z wirusami?

Naukowcy sugerują, że odkrycie może przyczynić się do udoskonalenia opieki medycznej nad niektórymi pacjentami, gdyż opisuje kolejny mechanizm, który można badać podczas analiz genetycznych. 

Na razie nie przypisaliśmy tego wariantu genu MLKL do żadnej konkretnej choroby, ale widzimy realny potencjał współdziałania z innymi wariantami genów i bodźcami środowiskowymi, co wpływa na intensywność reakcji zapalnej.

– podkreśla współautorka badania, dr Joanne Hildebrand.

Zdaniem badaczy każda dodatkowa informacja tego rodzaju pomaga rozwijać spersonalizowaną medycynę. Naukowcy badają również, czy wspomniana mutacja może przynieść korzyści. Być może, na przykład, zwiększa zdolność do zwalczania niektórych wirusów. 

Zmiany genetyczne, takie jak ta, zazwyczaj nie utrzymują się w populacji, chyba że pełnią jakąś korzystną rolę - zazwyczaj są przenoszone, ponieważ odgrywają jakąś pozytywną funkcję. Analizujemy negatywne strony tej genetycznej zmiany, ale jednocześnie szukamy także pozytywnych aspektów.

– mówi dr Garnish.

Podsumowanie:

Mutacja genu MLKL nie została jeszcze przypisana do żadnej konkretnej choroby. Naukowcy badają, czy mutacja ta może współdziałać z innymi wariantami genów i bodźcami środowiskowymi, wpływając na intensywność odpowiedzi zapalnej.

Badania nad mutacją genu MLKL są na wczesnym etapie, ale mogą mieć istotne znaczenie dla medycyny. Odkrycie to może pomóc w lepszym zrozumieniu przyczyn chorób zapalnych i w opracowaniu nowych metod leczenia.

Autor: MaŁu

Źródło: Niezalezna.pl, PAP, Nature.com

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane