„Pracowita pszczółka” – mówią o niej i trudno o owada bardziej lubianego przez Polaków. Tymczasem pszczoły znalazły się na celowniku rządu Tuska niczym Zbigniew Ziobro, gdyż minister Hennig-Kloska postanowiła „ograniczyć negatywny wpływ pszczoły miodnej na populacje dzikich zapylaczy”. Zgodnie z rządowym projektem, wiele pasiek będzie musiało zniknąć zarówno z terenów chronionych, jak i miast.
Czy to dlatego, że Polska należy do czołowych producentów miodu w UE, a wkrótce dwa razy zwiększyć ma się ilość miodu, jak będzie trafiał do nas z państw Mercosur? Pszczoły, które pojawiły się w Republice, a w ich rolę wcielili się prowadzący program "Piachem w tryby" Piotr Lisiewicz i Jakub Maciejewski, a towarzyszył im raper Maciej Gnatowski, przedstawiony jako Truteń Samo Zło, wysunęły inną hipotezę. A mianowicie pochodzącą z przeróbki niecenzuralnego wierszyka o tym jak misia… użądliła pszczoła:
Użądliła Tuska pszczoła
Kurtyzano! – Tusk zawołał
Za me męki, za me bóle,
Poprzewracam wszystkie ule,
Rozdepczę też plaster miodu,
I zdechniecie ladacznice z głodu!
Zaś śpiewaną przez Zbigniewa Wodeckiego piosenkę o pszczółce Mai przerobiono na szereg pogróżek pod jej adresem:
Tę pszczółkę, którą tu widzicie, zowią Mają,
Tuskowcy Maję gnoją i zwalczają
Maja fruwa tu i tam.
Ekosystem niszcząc nam!
Dziś spotka Was ta wredna, wstrętna pszczółka Maja,
To pisowska jest agentka Maja
I od bobra gorsza jest ta pszczela zgraja
Maju, Maju, Maju!
Czarzasty na haju zniszczy ciebie dziś!
Film z ataku pszczół w Republice poniżej: