Raport wskazuje, że wskaźnik aktywności fizycznej utrzymuje się na podobnym poziomie od ostatnich pięciu lat. Blisko dwie trzecie ankietowanych deklaruje, że są aktywni co najmniej raz w miesiącu (64% w tym roku). Jednak, gdy analizuje się tylko tych, którzy ćwiczą raz w tygodniu i wyklucza osoby, które np. jeżdżą na rowerze i spacerują, odsetek aktywnych spada do mniej niż połowy (48%).
Z badania wynika również, że dwie trzecie ankietowanych (64%), którzy deklarują jedynie spacery jako swoją aktywność, uważa to za „zupełnie wystarczającą” dawkę sportu w swoim życiu. Brak regularnej aktywności fizycznej może zwiększać podatność na wiele chorób, ponieważ jest to nowość dla organizmu ludzkiego w kontekście ewolucji.
Aktualnie większość wizyt lekarskich związana jest z tzw. chorobami cywilizacyjnymi, które określane są także „chorobami stylu życia”. Zależne od naszych codziennych nawyków elementy stylu życia to np. sen, żywienie i poziom aktywności fizycznej. Społeczeństwo bardziej aktywne fizycznie to społeczeństwo zdrowsze, a co za tym idzie – mniej pacjentów w poradniach diabetologicznych czy kardiologicznych. Aktywność fizyczna nie powinna podlegać negocjacjom – tak jak mało komu przychodzi do głowy, żeby negocjować częstotliwość mycia zębów.
– wyjaśnia dr Iwona Piątkowska, specjalistka nauki o kulturze fizycznej w zakresie nauk biomedycznych.