– Wydaje mi się, że dużo bardziej emocjonalnie reaguję na wnuczki niż kiedyś na córki. Po prostu wzruszam się, jak patrzę na nie
– mówił aktor. Jak podkreśla, dziś ma też więcej czasu i spokoju, by obserwować, jak najmłodsi członkowie rodziny dorastają i zmieniają się z dnia na dzień.
Dwie starsze wnuczki – Nina i Mila – mieszkają na co dzień w brazylijskiej Fortalezie. To córki Hanny Zborowskiej, związanej z rynkiem nieruchomości i aktywnej w mediach społecznościowych.
– Kontakt jest trudniejszy, bo dzieli nas ocean, ale widujemy się regularnie – raz albo dwa razy w roku
– przyznaje aktor, dodając, że cała rodzina stara się nadrabiać dystans podróżami.
Młodsze wnuczki, Nadzieja i Jaśmina, przyszły niedawno na świat i są córkami Zofii Zborowskiej-Wrony. Ich ojcem jest znany siatkarz Andrzej Wrona. To właśnie one – jak nie kryje aktor – wywołują dziś w nim największe wzruszenie.
Zapytany o możliwość przeprowadzki brazylijskiej części rodziny do Polski, Zborowski odpowiada bez wahania: decyzja należy wyłącznie do wnuczek, kiedy dorosną.
– One są Brazylijkami. Tam się urodziły, tam mają język, szkołę, przyjaciół i rodzinę. Tego nie da się po prostu przenieść
– podkreśla.
Aktor wraca też pamięcią do własnego dzieciństwa. Dziadków znał krótko lub wcale, za to doskonale pamięta obie babcie, które odegrały ważną rolę w jego życiu. Rodzinne tradycje artystyczne nie były przypadkiem – jego wujkiem był legendarny Jan Kobuszewski, który zaraził młodego Wiktora miłością do teatru.
Zborowski nie zwalnia tempa także zawodowo. Już wkrótce pojawi się na ekranach w drugiej części komedii „Dalej jazda”, gdzie ponownie wystąpi u boku żony, Maria Winiarska. Premiera filmu zaplanowana jest na 6 lutego.