„W tej historii nie ma prawdy” - napisał 26-letni Kanadyjczyk na Twitterze. Zapowiedział również, że podejmie kroki prawne.
„Każde oskarżenie o wykorzystywanie seksualne powinno być traktowane bardzo poważnie i dlatego potrzebna była moja odpowiedź. Jednak ta historia jest w rzeczywistości niemożliwa i dlatego będę współpracować z Twitterem i władzami w celu podjęcia kroków prawnych ”
- dodał Bieber.
Bieber, który zdobył sławę w wieku 13 lat, odpowiedział w sobotę na Twitterze na oskarżenie kobiety o imieniu Danielle. Danielle napisała, że została zaatakowana seksualnie przez piosenkarza w hotelu w Austin w Teksasie 9 marca 2014 roku, po tym, jak niespodziewanie pojawił się na festiwalu muzycznym Southwest.
Wpis ten jednak szybko zniknął z Twittera.
W niedzielę Bieber przedstawił szereg dowodów: szczegółowe paragony hotelowe, e-maile i doniesienia prasowe, które potwierdzają jego twierdzenie, że przebywał ze swoją ówczesną dziewczyną Seleną Gomez i innymi przyjaciółmi w różnych miejscach w Austin w dniu rzekomego napadu.
Piosenkarz poślubił ukochaną z dzieciństwa Hailey Baldwin w 2018 roku. W lutym wydał swój pierwszy od czterech lat album. Bieber odwołał światową trasę koncertową i wycofał się z życia publicznego, aby poradzić sobie z depresją i skutkami wczesnej sławy.