Wyruszając w drogę, uczestnicy musieli zmieścić wszystkie swoje rzeczy w jednym plecaku. Rozsądna selekcja niezbędnych przedmiotów była niezwykle istotna – mogła bowiem uczynić dalszą podróż bardziej komfortową. Małgorzata Heretyk i jej partner Ernest Musiał postanowili zabrać kosmetyki ułatwiające dbanie o codzienną higienę. Wybór szybko okazał się słuszny.
– Były takie momenty, że nie mieliśmy dostępu do bieżącej wody i nie mogliśmy się umyć. Radziliśmy sobie wtedy na różne sposoby. Na szczęście dobrze się przygotowaliśmy. Mieliśmy zapas chusteczek nawilżających, żele antybakteryjne, preparaty do demakijażu i higieny intymnej
– mówi w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle Małgorzata Heretyk.
– Mądrze się spakowaliśmy, więc niczego nam nie brakowało
– dodaje Ernest Musiał.
Para zdradza, że podczas przepakowania plecaków, które odbywało się na początku show, zdarzyła się im wpadka. Niedopatrzenie mogło zaważyć na dalszej części wyścigu. Fragment ten został wycięty i nie trafił do odcinka, dlatego widzowie nie mogli go zauważyć.
– Zapomnieliśmy zabrać przedmiotu, który w Gwatemali i Kolumbii jest szczególnie cenny: moskitiery. Ponadto nie mieliśmy żadnych tabletek ani innych środków, które chronią przed chorobami roznoszonymi przez moskity. Ta zasłona była więc dla nas na wagę złota
– tłumaczy para.
Na planie „Ameryki Express 2” uczestnicy służyli sobie pomocą i wzajemnie się wspierali. To właśnie dzięki życzliwości innych gwiazdom serialu „19+” udało się pokonać napotkany problem. Posiadanie moskitiery sprawiło bowiem, że mogli skoncentrować się na celu i kontynuować wyzwanie ze spokojem.
– Daliśmy radę dzięki pomocy braci Collinsów. Rafał i Grzesiu obcięli połowę swojej moskitiery i nam ją dali. Przez cały program spaliśmy pod połówką
– wspomina aktorka.