Na obecnej trasie The National promują swój ósmy album "I Am Easy to Find". O wydanym w maju krążku dziennikarz "The Telegraph" napisał, że "to zuchwały, dziwaczny, ale piękny album" oraz, że "wypełnia go klimatyczna muzyka tła dla estetów".
Z kolei recenzent soundrive.pl stwierdził, że płyta jest "kompromisem pomiędzy charakterystycznym brzmieniem zespołu opartym na nostalgicznych gitarowych balladach wzbogaconych ciekawymi partiami perkusji, orkiestracjami i popową lekkością, a innowacjami w postaci elementów tanecznych i współpracy z gośćmi".
Na płycie zaśpiewały wokalistki Lisa Hannigan, Sharon Van Etten, Mina Tindle, Kate Stables oraz współpracująca przed laty z Davidem Bowie Gail Ann Dorsey. Na "I Am Easy to Find" słychać również chór Brooklyn Youth Chorus, skrzypce, kontrabas, wiolonczele. Łącznie w nagraniu wzięło udział kilkuset muzyków.
W poniedziałek na Torwarze, obok materiału z "I Am Easy to Find", The National zagrają również piosenki m.in. z płyty "High Violet" z 2010 r. Magazyny "Rolling Stone", "Pitchfork" oraz "Time" uznały ją za jedną z najlepszych płyt roku. Krążek sprzedał się w ponad 750 tysiącach egzemplarzy.
Wśród swoich ulubionych płyt zespołu "High Violet" wymienia Misia Furtak, która w Warszawie wystąpi przed The National.
"High Violet" to znakomita płyta. The National pokazali się na niej w bardziej dostępnej formie niż na poprzednich albumach. Na "High Violet" nie stracili jednak nic ze swojego charakteru, tylko go rozwinęli. Produkcyjnie doszlifowali ten album tak, że stał się bardziej zrozumiały, dostępny dla szerszej grupy ludzi
– powiedziała Misia Furtak, która jak zaznaczyła, w momencie rozmowy też słuchała The National.
Wspominając spotkania z muzykami The National Misia Furtak podkreśliła, że mają rzadko spotykaną w muzycznym świecie klasę, szacunek dla innych artystów. Szczególnie chcą pomagać młodym zespołom, m.in. zapraszając ich na festiwale, których są kuratorami.
"Mają wszelkie predyspozycje, by mówić, że są wyjątkowym, wielkim zespołem, ale kompletnie nie czują potrzeby podkreślani tego faktu. Bardzo dużo się od nich nauczyłam, jeśli chodzi o podejście do ludzi"
- dodała.
Zespół powstał w 1999 r. Kapelę założyli szkolni koledzy Matt Berninger, bracia Bryan i Scott Devendorf oraz Aaron Dessner. Szybko do składu dołączył bliźniak Aarona, Bryce, który ma w zespole przezwisko "Szwajcaria". Jest tym, który potrafi dogadać się ze wszystkimi i gasi wszelkie napięcia. Skutecznie, bo przez 20 lat kariery skład grupy się nie zmienił.
Muzycy podkreślają, że dobra atmosfera związana jest z tym, że każdy z muzyków chętnie udziela się w innych projektach. Matt Berninger śpiewa w zespole EL VY, Bryan Devendorf gra w Pfarmers i LNZNDRF (wraz z bratem Scottem), Aaron Dessner jest producentem i autorem muzyki filmowej. Jego brat Bryce również jest autorem muzyki do filmów (pracował m.in. przy "Zjawie" Alejandro Inarritu), uczestniczył w wielu projektach związanych z muzyką klasyczną. Gościnnie zagrał też na wydanej w piątek płycie Leonarda Cohena "Thanks For The Dance". W 2014 r. zagrał na koncercie w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, podczas którego – obok Beth Gibbons z Portishead i Jonny’ego Greenwooda z Radiohead – reinterpretował kompozycje Witolda Lutosławskiego, Henryka Mikołaja Góreckiego i Krzysztofa Pendereckiego.
Poniedziałkowy koncert The National na Torwarze ma rozpocząć się o godz. 21. Wcześniej wystąpi Misia Furtak. Część dochodu z biletów zasili organizacje charytatywne.