Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Ta polska aktorka ma swój salon fryzjerski i wyznaje: "Czasem sama parzę kawę dla klientów"

Jestem niezwykle dumna z tego, co udało się zbudować – mówi Julia Kamińska. Dwa lata temu szukała jedynie sposobu na zainwestowanie pieniędzy, z czasem jednak prowadzenie salonu fryzjerskiego stało się jej pasją. Bywa w nim tak często, jak to możliwe, zdarza się też, że sama parzy kawę dla klientek lub umawia telefonicznie wizyty.

Autor:

Julia Kamińska założyła salon fryzjerski w 2017 roku – wybrała wówczas lokal na warszawskim Muranowie, po pewnym czasie zmieniła jednak i lokalizację i nazwę salonu. Obecne miejsce wystrojem wnętrz nawiązuje do garderoby teatralnej i planu filmowego, tak aby goście mogli poczuć się jak gwiazdy. Aktorka twierdzi, że otwierając salon fryzjerski, nie myślała o wypełnianiu luk na rynku, tego rodzaju miejsc jest bowiem w Warszawie bardzo dużo, ani realizacji pasji innej niż aktorstwo.

– Zaczęło się dosyć bezdusznie, po prostu chciałam zainwestować jakieś pieniądze, a z czasem stało się to moją absolutną pasją 

– mówi Julia Kamińska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Gwiazda „Brzyduli” nie ogranicza się do firmowania przedsięwzięcia swoja twarzą. Jest stale zaangażowana w codzienną działalność salonu i jego nieustanny rozwój. Gdy tylko czas jej na to pozwala, pojawia się w lokalu osobiście i wspiera swoich pracowników.

– Jestem tutaj bardzo często, parzę kawę, wiem, gdzie wszystko jest, czasami odbieram telefony. Klienci nie wiedzą, że to ja, po prostu odbieram mówiąc: salon Spiękniej, w czym mogę pomóc i zapisuję klientów i klientki na wizyty 

– mówi Julia Kamińska.

Wśród klientek salonu znajdują się gwiazdy m.in. Dominika Gwit, fryzjerzy i wizażystki są bowiem w stanie przygotować artystę do wyjścia na imprezę show-biznesową. Julia Kamińska podkreśla jednak, że poza tym jest to zwykły salon fryzjerski, z oferty którego może skorzystać każdy, kto chce profesjonalnie przygotować się do ważnego wyjścia. Bardzo często z usług salonu korzystają też panny młode.

– Nie trzeba być aktorką, żeby tu przychodzić, bo przychodzą różne osoby i ze wszystkimi się przyjaźnimy. Mamy stałych klientów. Dużo osób przychodzi do nas z dziećmi, zawsze znajdzie się ktoś, kto się tym dzieckiem zaopiekuje. Generalnie jesteśmy dosyć luzaccy 

– mówi aktorka.

Gwiazda podkreśla, że otwierając salon, koncentrowała się przede wszystkim na zbudowaniu jak najlepszego zespołu. Dziś jest przekonana, że wśród pracujących dla niej fryzjerów i wizażystów znajdują się prawdziwe gwiazdy tego zawodu.

Autor:

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Lifestyle