Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Sylwestra spędziła... w piwnicy. Co się stało u Małgorzaty Ostrowskiej?!

Gdy wielu świętowało Nowy Rok przy fajerwerkach i głośnej muzyce, Małgorzata Ostrowska wybrała zupełnie inny scenariusz. Zamiast balów i toastów była... piwnica, cisza i walka o spokój przerażonego psa. Piosenkarka opublikowała w sylwestra poruszające nagranie, pokazując, jak wyglądała ta noc z jej perspektywy. To był trudny czas nie tylko dla zwierzęcia, ale i dla samej artystki.

Sylwester w wydaniu Małgorzaty Ostrowskiej nie miał nic wspólnego z huczną zabawą. Artystka opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, na którym pokazała, jak wraz ze swoją suczką Felą schroniła się w piwnicy - jedynym miejscu, gdzie huk fajerwerków był choć trochę stłumiony.

W emocjonalnym wpisie Ostrowska nie ukrywała, jak bardzo przeżywała sylwestrową noc.

- Chwila pijanej radości dla was, a to jest ta sama chwila dla mojej Feli (już po środkach uspokajających). Oczywiście, przywitaliśmy Nowy Rok w piwnicy, bo tam najciszej. I tak nie widzicie jej dygotu pod tym przykryciem

- napisała na Instagramie.

Przypadek piosenkarki nie jest odosobniony. Sylwester to dla wielu zwierząt wyjątkowo trudny czas. Huk petard, nagłe błyski światła i wysoki poziom hałasu często wywołują u psów i kotów silny lęk, a nawet ataki paniki. W skrajnych przypadkach zwierzęta uciekają z posesji lub doznają urazów, próbując się ukryć. Dlatego coraz więcej osób rezygnuje z zabawy na rzecz zapewnienia pupilom poczucia bezpieczeństwa.

W przypadku Małgorzaty Ostrowskiej ten sylwester miał dodatkowy, bardzo osobisty wymiar. Artystka niedawno przeżyła ogromną stratę. Na początku grudnia zmarł jej mąż, Jacek Gulczyński, z którym była związana od ponad czterech dekad.

Ich historia zaczęła się w latach 80., gdy Ostrowska była wokalistką zespołu Lombard, a Gulczyński dokumentował koncerty jako fotograf. Z czasem znajomość przerodziła się w głęboką relację. Przez ponad 40 lat byli dla siebie nie tylko małżeństwem, ale też najbliższymi przyjaciółmi.

Tegoroczny sylwester był więc dla Małgorzaty Ostrowskiej nie tylko walką o spokój wystraszonego psa, ale też cichym, trudnym momentem w czasie, który dla wielu innych kojarzy się wyłącznie z radością i świętowaniem.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane