Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Spore zmiany na Festiwalu Filmowym w Toronto. Organizatorzy dopasowują się do rzeczywistości po pandemii

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto ogłosił zmiany w organizacji wrześniowego wydarzenia, ze względu na epidemię koronawirusa. Będzie mniej pokazów filmowych, mniej widzów, oraz kino samochodowe. Nadal nie wiadomo, czy do września Kanada otworzy swoje granice.

Festiwal w Toronto, który odbywa się corocznie na początku września, jest zazwyczaj rozległą imprezą, w ramach której organizowanych jest od 250 do 400 pokazów pełnometrażowych filmów fabularnych, a także debiuty wielu najpopularniejszych filmów sezonu jesiennego.

Z powodu pandemii organizatorzy powiedzieli, że tegoroczny festiwal będzie zależał od zgody urzędników ds. Zdrowia w Ontario.

Ogłoszono radykalne zmiany w organizacji. Festiwal trwa zawsze 10 dni, a tym razem czas zostanie zmniejszony o połowę, jeżeli odbędzie się fizycznie. Przez pierwszych pięć dni festiwalu będą odbywały się pokazy premierowe z zachowaniem dystansu, oraz w kinach drive-in.

Po raz pierwszy TIFF uruchomi platformę cyfrową, która przez 10 dni festiwalu będzie transmitować pokazy cyfrowe i rozmowy. Będą to pokazy dla prasy i członków branży, którzy zwykle tłumnie przybywają do Toronto.

„Pandemia mocno uderzyła w TIFF, ale odpowiedzieliśmy na nią, wracając do naszej oryginalnej inspiracji - aby zaoferować najlepsze filmy jak najszerszej publiczności”

- powiedział Cameron Bailey, dyrektor i dyrektor artystyczny.

Od czasu wybuchu pandemii COVID-19 nie odbył się żaden duży festiwal filmowy. Festiwal we Francji, SXSW w Austin i festiwal filmowy Tribeca w Nowym Jorku musiały zostać przeniesione do sieci. 

Źródło: apnews.com, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane