W rozmowie z "Super Expressem" Jerzy Zelnik poinformował, że kończy z zawodem aktora.
Jakoś mi się nie chce przebierać, przylepiać wąsów, już mnie to nie ciekawi
– wyznał.
Zagrałem tyle ról, co mi więc może zaimponować jeszcze w życiu, jeżeli chodzi o granie? Ja już pobyłem w filmach i serialach
– mówi .
Trzeba być świetnym mężem, ojcem, budować domy, zasadzić drzewo, podróżować, pisać scenariusze, poezje, reżyserować, to wtedy jest pełnia życia, a być aktorem i korzystać z łaski jakiegoś reżysera, to mi się nie chce
– podkreśla.
Decyzja o zakończeniu kariery aktorskiej nie oznacza, że Zelnik spocznie na laurach. Ma ambitne plany!
Co roku piszę nowy scenariusz związany z jakąś rocznicą, w przyszłym roku może uda mi się uczcić 100. rocznicę urodzin papieża Jana Pawła II. Jest co robić. Poza tym piszę scenariusze dla Teatru Telewizji i może przed śmiercią zrobię jeszcze film. Jeszcze nie wiem jaki
– mówi aktor.