Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Owczarek belgijski Ares wstąpił na służbę! Będzie pracował w WOT

Wyszkolony do udziału w akcjach poszukiwawczych owczarek belgijski Ares rozpoczął służbę w 13. Śląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej. To pierwszy pies w tej formacji, który zasilił tworzącą się grupę poszukiwawczo-ratowniczą śląskich "terytorialsów".

Autor:

W niedzielę obchodzony jest ustanowiony przed 12 laty Międzynarodowy Dzień Psa Ratowniczego. To psy o rożnych specjalnościach: lawinowe, terenowe, gruzowiskowe czy wodne. Ich zadaniem jest odnajdywanie osób zaginionych pod lawinami, gruzami zawalonych budynków czy w trudnym terenie.

Jak poinformowała w niedzielę rzeczniczka 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej Monika Ligejka, dotąd w armii służyło około 200 psów. Zwierzęta wykrywają materiały wybuchowe i broń w grupach saperskich, wraz z Żandarmerią Wojskową ujawniają narkotyki, a wojska specjalne korzystają z pomocy psów "komandosów" w akcjach odbijania zakładników. Psy pełnią też patrole strzegąc baz wojskowych, a od dwóch lat pracują również dla Służby Kontrwywiadu. Teraz specjalne psy pomogą żołnierzom w czasie akcji ratowniczych.

Pierwszym psem wcielonym w tym celu do WOT jest owczarek belgijski groenendael - certyfikowany pies ratowniczy. W ostatnim czasie podpisano umowę z jego przewodnikiem - jednocześnie żołnierzem obrony terytorialnej, dzięki czemu Ares rozpoczął służbę w 13 ŚBOT.

Zgodnie z podpisaną pod koniec ubiegłego roku przez Ministerstwo Obrony Narodowej nową instrukcją o gospodarce psami służbowymi w Siłach Zbrojnych RP, taka umowa była niezbędna do wcielenia psa ratowniczego do WOT. W myśl zapisów kontraktu, wojsko przejmuje finansowanie czworonoga, począwszy od wyżywienia poprzez szkolenia i wyposażenie, po pełną opiekę weterynaryjną. Właścicielem psa jednak dalej pozostaje przewodnik; to z nim pies mieszka, on też odpowiada za jego szkolenie.

Jak podkreśla dowódca 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk Tomasz Białas, pozyskanie psa ratowniczego to duży krok w drodze do budowania nowej zdolności WOT, jaką jest grupa poszukiwawczo-ratownicza K9.

"Teraz nasze główne zadania skupiają się na wspieraniu służb w walce z koronawirusem, jednak nie przerywamy pracy nad naszym pilotażowym programem tworzenia grupy poszukiwawczo–ratowniczej K9. Od niespełna roku trwają szkolenia nawigatorów i planistów, a teraz do tej grupy zaczynają dołączać przewodnicy z psami poszukiwawczo–ratowniczymi. Nasz zespół już jest gotowy do udziału w akcjach poszukiwawczych, a dzięki psom będzie mógł pomagać jeszcze efektywniej"

- powiedział dowódca.

W skład grupy poszukiwawczo-ratowniczej K9 WOT wejdzie docelowo trzech planistów, sześciu nawigatorów, sześciu przewodników z psami oraz profiler. Z przewodnikami, których psy już mają zdane egzaminy klasy 0 lub 1, kontrakt będzie podpisywany automatycznie, gdy tylko wstąpi on do WOT.

Co ważne, osoby już obecnie działające ze swoimi psami w grupach ochotniczych straży pożarnych, nie muszą z nich rezygnować by zostać przewodnikiem także w WOT. Zgodnie z przepisami, Ochotnicza Straż Pożarna w czasie pokoju zawsze ma pierwszeństwo przez Wojskami Obrony Terytorialnej - tak było np. w okresie powodzi, gdy żołnierze WOT, będący jednocześnie strażakami OSP, byli zwolnieni ze stawiennictwa w trybie alarmowym w związku z wykonywaniem działań w ramach swojej jednostki strażackiej.

Służba psów w WOT oparta jest o istniejące przepisy – rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych oraz o instrukcję o gospodarce psami służbowymi w Siłach Zbrojnych RP.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane