W wielu sytuacjach w ludzkich relacjach, najlepszym rozwiązaniem jest szczere przyznanie się do winy, do popełnionych błędów, złych zachowań. Paradoksalnie nawet trudna prawda przynosi dobre owoce.
Prawda popłaca.
Leon XII, papież w latach 1823–1829, odwiedzając więzienie na Kapitolu i rozmawiając z osadzonymi, pytał, za co ich skazano. Każdy twierdził, że jest niewinny, a tylko jeden wyznał, że jako złodziej i zabójca zasłużył na tę karę. Papież polecił natychmiast go uwolnić, gdyż byłoby źle, gdyby obecność takiego winowajcy miała szkodzić uczciwości reszty więźniów.
„Anegdoty niepoświecone”, wybór i opracowanie ks. Jan Kracik, Kraków 2012 s. 19.