Byłemu amerykańskiemu przywódcy, jego żonie Michelle oraz córkom - Sashy i Malii zapewniono całkowitą prywatność. W sobotę, pierwszym dniu ich pobytu nad jeziorem Como, nikt ich nie widział.
Villa Oleandra, należąca od kilkunastu lat do gwiazdora Hollywood, została otoczona ścisłym kordonem bezpieczeństwa. Liczni fotografowie i reporterzy, którym siły porządkowe pozwoliły stać w odległości 150 metrów od posiadłości Clooneya, widzieli jedynie orszak samochodów z eskortą, który przybył z mediolańskiego lotniska Malpensa.
Wokół rezydencji wprowadzono zakaz wstępu na plażę i pobliskie molo, a także szereg innych ograniczeń, które obowiązują zawsze, gdy Clooney przyjeżdża do miasteczka.
Strefę bezpieczeństwa na lądzie i wodzie w promieniu 100 metrów wokół jego domu władze ustanowiły przed pięcioma laty. W celu zapewnienia prywatności i spokoju aktorowi oraz zapraszanym przez niego gościom, głównie z Hollywood, uchwalono tam specjalne przepisy.