W niedzielę na placu Zamkowym w Warszawie odbyła się manifestacja zwołana przez szefa PO Donalda Tuska w reakcji na czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niezgodności z konstytucją niektórych przepisów Traktatu o Unii Europejskiej.
Podobne manifestacje odbyły się w innych miastach Polski, m.in. w Rzeszowie. Do wzięcia udziału w wydarzeniu zachęcał organizator, czyli podkarpackie struktury Platformy Obywatelskiej:
- Musimy obronić obecność Polski w Unii Europejskiej! Spotkajmy się na Rynku, by wspólnie wyrazić nasz sprzeciw wobec próby wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. Bądźmy tam razem!
- Swoją obecnością zdecydujesz, czy chcesz życiu w swoim kraju o kulturze Zachodu, czy Wschodu
- grzmiał przed niedzielą lider PO na Podkarpaciu Zdzisław Gawlik.
Tymczasem w sieci głośnych echem odbija się może nie tyle sama manifestacja, ile jest "artystyczna" część. Chodzi o dość kuriozalne wykonanie "hymnu" UE - "Oda do radości".
Zgromadzeni na rzeszowskim rynku wykazali się wyjątkową "iskrą". Słów też nie znali...
Zobaczcie nagranie:
Rzeszowska opozycja śpiewa Odę do radości.
— Maciej Stańczyk (@stanczykmaciej) October 11, 2021
Faktycznie wybrzmiało ładnie i głośno 🤣 pic.twitter.com/vShjYxAwLU
Komentarze? To "Oda do żałości":
Oda do żałości. 🤣🤣
— Aspe (@aspirename) October 11, 2021
Ale wtopa.
— Andrzej Holinka #KonstytucjaMaPierwszeństwo (@HolinkaPis) October 11, 2021
Żeby swojego hymnu nie znać. 🤣
— Barbaranna (@Barbaranna1) October 11, 2021
— Pan Andrzej Fajda (@Andrzej_Fajda) October 11, 2021
Ale nie ma czegoś takiego jak śpiewany hymn UE.
— Mandalorian (@parjai_tor) October 11, 2021
Tak jak nie ma czegoś takiego jak Polexit.
Tak jak nie ma czegoś takiego jak kosmici sterujący z innych wymiarów ludźmi.
Ciekawe jakie jeszcze brednie wymyślą totalni?