Trenerka zdradziła na swoim profilu na Instagramie, że jej ukochany mąż Lefteris Kavoukis przechodzi operację. We wpisie przyznała, że długo milczała i nie wiedziała, czy dzielić się z fanami tą informacją.
- Miałam nic nie pisać... Ale ja nie potrafię nie pisać... „Ewka! A ty nigdy nie masz słabszych dni? No weź... powiedz, że jesteś taka, jak my wszystkie”... No... nie pozostaje mi nic innego jak zacząć od: PRZEPRASZAM - i dalej - WYBACZ... ale ja nie mam złych dni... z wyboru... Nie budzę się „jakaś taka dziś nie w sosie”... Nie wstaje z łóżka „lewą nogą”... Nie mam w zwyczaju MARUDZIĆ... (...) Nie mam śmiałości narzekać na pierdolety... nie tylko dlatego, że czytam Wasze historie... ale też dlatego, że raz na czas moje życie przypomina mi, CO TAK NAPRAWDĘ JEST WAŻNE... Jestem w Atenach... Od niecałych dwóch tygodni... Lelo właśnie został zabrany na sale operacyjną... Przed nim półtoragodzinna operacja... I chociaż wiem, że wszystko będzie dobrze, czuję tę bezsilność... Mam kamień zamiast żołądka... Na klatce piersiowej stoi słoń... Tłumaczę sobie, że takie sytuacje, spotykają nas po to, żeby zauważać i doceniać każdy dzień
- czytamy.
Okazuje się jednak, że wszystko dobrze się skończyło:
A Chodakowska świętuje: