Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

"Marsjanie wylądowali" - rzymianie oburzeni koszmarną szopką na placu Św. Piotra

Zdumienie i oburzenie - takie reakcje budzi nie tylko wśród większości rzymian, ale i internautów z całego świata ceramiczna szopka z Abruzji, stojąca na placu Św. Piotra. Można tam usłyszeć: "Marsjanie wylądowali w Watykanie" i "co powie papież, jak to zobaczy?".

Autor:

Nigdy wcześniej żadna szopka przed bazyliką watykańską nie wzbudziła tylu emocji i skrajnych ocen.

Szopkę przyszło obejrzeć m.in. młode polskie małżeństwo, mieszkające pod Rzymem. "Ale szopka - to polskie powiedzenie świetnie pasuje do tego, co tu widzimy" - powiedziała kobieta patrząc na figury-posągi z ceramiki. "Żołnierz z tarczą, kosmonauta w kombinezonie i kasku, nie mam słów" - wyznał jej mąż.

Rzymianie zauważają, że trudno przede wszystkim przekonać dzieci, że to, co widzą na placu Świętego Piotra, to szopka. Zaznaczają, że takie odstępstwo od bogatej we Włoszech - kolebce szopek - tradycji ich budowania jest dla najmłodszych całkowicie niezrozumiałe.

"Dzieci widzą przed sobą przedziwne postacie, jakby z klocków lub osobliwej kreskówki. Można się ich nawet przestraszyć" - to kolejna opinia, jaką można usłyszeć stojąc przed szopką z miejscowości Castelli koło Teramo, która jest od wieków znanym ośrodkiem ceramiki. Figury wykonali w latach 1965-1975 uczniowie i nauczyciele miejscowej szkoły plastycznej. Wystawiane już były wcześniej między innymi w Jerozolimie, Tel Awiwie i w Betlejem.

Gubernatorat Państwa Watykańskiego, odpowiedzialny za instalację szopki i ustawienie choinki, argumentuje, że... w prezentacji tej można odnaleźć silne nawiązania do sztuki greckiej, egipskiej i sumeryjskiej.

"Jeśli intencją pomysłodawców ustawienia tej szopki było to, by w tych ciężkich czasach wywołać uśmiech, to na pewno się to udało. Stoję, patrzę i pękam ze śmiechu"

- podkreślił z ironią starszy mieszkaniec jednej z kamienic koło Watykanu, który ogląda żłóbki na placu od 1982 roku, gdy pierwszy ustawiono z inicjatywy św. Jana Pawła II. Jego zdaniem jest to "ponure widowisko".

Nie brak opinii, że figury ustawione na specjalnej platformie to "dziwny żart", który nie licuje z powagą chwil pandemii.

Tradycją wieczoru sylwestrowego w poprzednich latach było to, że po nabożeństwie w bazylice Św. Piotra papież Franciszek przychodził na plac zobaczyć szopkę. Nie wiadomo, czy zrobi to w tym roku w związku z restrykcjami i reżimem sanitarnym czasów pandemii.

Rzymianie oglądający szopkę są podzieleni. Jedni zastanawiają się, co powie papież, kiedy ją zobaczy i czy doceni jej awangardową formę. Inni przyznają, że lepiej by było, gdyby jej nie oglądał.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane