Nigdy wcześniej żadna szopka przed bazyliką watykańską nie wzbudziła tylu emocji i skrajnych ocen.
Szopkę przyszło obejrzeć m.in. młode polskie małżeństwo, mieszkające pod Rzymem. "Ale szopka - to polskie powiedzenie świetnie pasuje do tego, co tu widzimy" - powiedziała kobieta patrząc na figury-posągi z ceramiki. "Żołnierz z tarczą, kosmonauta w kombinezonie i kasku, nie mam słów" - wyznał jej mąż.
Rzymianie zauważają, że trudno przede wszystkim przekonać dzieci, że to, co widzą na placu Świętego Piotra, to szopka. Zaznaczają, że takie odstępstwo od bogatej we Włoszech - kolebce szopek - tradycji ich budowania jest dla najmłodszych całkowicie niezrozumiałe.
Is @Pontifex just trolling Catholic Christianity? This is the derpiest thing I’ve ever seen. 😕 #VaticanNativity pic.twitter.com/nDsptAaOvq
— R M Huffman (@R_M_Huffman) December 11, 2020
"Dzieci widzą przed sobą przedziwne postacie, jakby z klocków lub osobliwej kreskówki. Można się ich nawet przestraszyć" - to kolejna opinia, jaką można usłyszeć stojąc przed szopką z miejscowości Castelli koło Teramo, która jest od wieków znanym ośrodkiem ceramiki. Figury wykonali w latach 1965-1975 uczniowie i nauczyciele miejscowej szkoły plastycznej. Wystawiane już były wcześniej między innymi w Jerozolimie, Tel Awiwie i w Betlejem.
Gubernatorat Państwa Watykańskiego, odpowiedzialny za instalację szopki i ustawienie choinki, argumentuje, że... w prezentacji tej można odnaleźć silne nawiązania do sztuki greckiej, egipskiej i sumeryjskiej.
Let’s see if @Where_Peter_is is going to explain the glorious splendor of the Vatican’s Nativity scene for us… pic.twitter.com/NAx3BXKsQA
— Novus Ordo Watch (@NovusOrdoWatch) December 12, 2020
"Jeśli intencją pomysłodawców ustawienia tej szopki było to, by w tych ciężkich czasach wywołać uśmiech, to na pewno się to udało. Stoję, patrzę i pękam ze śmiechu"
- podkreślił z ironią starszy mieszkaniec jednej z kamienic koło Watykanu, który ogląda żłóbki na placu od 1982 roku, gdy pierwszy ustawiono z inicjatywy św. Jana Pawła II. Jego zdaniem jest to "ponure widowisko".
Nie brak opinii, że figury ustawione na specjalnej platformie to "dziwny żart", który nie licuje z powagą chwil pandemii.
Believe it or not, this is the 2020 Vatican Nativity scene on display in St Peter's Square. pic.twitter.com/EFg48qZkxx
— Matt Harrington (@MattHar65517869) December 11, 2020
Tradycją wieczoru sylwestrowego w poprzednich latach było to, że po nabożeństwie w bazylice Św. Piotra papież Franciszek przychodził na plac zobaczyć szopkę. Nie wiadomo, czy zrobi to w tym roku w związku z restrykcjami i reżimem sanitarnym czasów pandemii.
Rzymianie oglądający szopkę są podzieleni. Jedni zastanawiają się, co powie papież, kiedy ją zobaczy i czy doceni jej awangardową formę. Inni przyznają, że lepiej by było, gdyby jej nie oglądał.