Po sukcesie Rafała Zawieruchy w najnowszym filmie Quentina Tarantino „Pewnego razu...w Hollywood”, teraz w rzeczonym Hollywood triumfuje inny polski aktor młodego pokolenia.
Marcel Sabat, znany m.in. z roli Tadeusza „Zośki” Zawadzkiego, członka Szarych Szeregów, w głośnym filmie "Kamienie na szaniec" (opartym na książce o tym samym tytule), postanowił zrealizować swój własny amerykański sen i - póki co - idzie mu naprawdę rewelacyjnie!
Na swoim profilu na Instagramie napisał:
Jest mi niezmiernie miło poinformować, że na początku września tego roku miałem przyjemność pracować na planie najnowszego filmu mojego ulubionego reżysera Christophera Nolana.
Jak dodał - odpowiadając na pytania:
- tak! Miałem okazję powiedzieć kilka zdań!
- tak! Christopher Nolan mnie reżyserował!
- tak! Mam nadzieję, że znajdę się w finalnym efekcie tego filmu!
- tak! Spełniło się jedno z moich wielu marzeń!
- tak! Już nic więcej nie powiem