Aktora oskarżono o to, że w lipcu 2016 roku upił i seksualnie napastował 18-latka, zatrudnionego w jednym z barów w Nantucket. Napastowany okazał się synem prezenterki telewizyjnej Heather Unruh, która powiedziała dziennikarzom, że Spacey po upiciu jej syna zaczął czynić mu awanse, rozpinając mu rozporek i dotykając genitaliów. Jej syn miał uciec z baru, korzystając z okazji, gdy Spacey poszedł do łazienki.
Od jesieni 2017 roku wobec aktora wysunięto ponad 30 zarzutów dotyczących napaści seksualnej i napastowania seksualnego. W październiku 2017 roku aktor Anthony Rapp publicznie oskarżył Spaceya o to, że próbował przemocą skłonić go do czynności seksualnych w 1986 roku, gdy miał zaledwie 14 lat. Spacey opublikował wówczas oświadczenie, w którym przeprosił za "głęboko niestosowne zachowanie po pijanemu", zastrzegając, że nie pamięta całej sytuacji.
Prokuratura stanu Massachusetts wycofała oskarżenie z powodu wycofania pozwu przez domniemanego pokrzywdzonego.
Tym razem zaś to prokuratorzy z Los Angeles zdecydowali, że sprawa dotycząca Kevina Spaceya „nie będzie mogła pójść naprzód” bez udziału oskarżyciela, który zmarł we wrześniu.
„W trakcie śledztwa poszkodowany zmarł”
– napisała zastępczyni prokuratora okręgowego hrabstwa Los Angeles, Christina Buckley.
„Zarzutów o napaść seksualną nie można udowodnić bez udziału ofiary”
– dodano w dalszej części komunikatu.