Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Kanye West nie liczy na wygraną w wyborach prezydenckich. Ale zagłosował... na siebie

Raper Kanye West po krótkiej i burzliwej kampanii prezydenckiej, podczas której przekonywał, że odbierze część głosów czarnoskórych wyborców Joe Bidenowi, oddał swój głos. Choć jest przekonany, że nie wygra, to celebryta krzyżyk postawił... przy swoim nazwisku.

Późnym wieczorem we wtorek piosenkarz i projektant mody przyznał, że jego walka w roku 2020 dobiegła końca, ale zasugerował, że jego misja jeszcze się nie skończyła. W mediach społecznościowych zamieścił swoje zdjęcie przed mapą wyborczą z napisem „WELP KANYE 2024”.

Wcześniej piosenkarz i projektant mody napisał na Twitterze, że „głosowałem po raz pierwszy w życiu na prezydenta Stanów Zjednoczonych i to na kogoś, komu naprawdę ufam… mi”.

Później opublikował wideo, na którym głosował w Cody w stanie Wyoming, gdzie zapisał się na karcie do głosowania.

West trafił na listy wyborcze zaledwie w kilku stanach, chociaż nie na znaczących polach bitew, takich jak Floryda, Pensylwania czy Michigan. Oficjalnego poparcia nie udzieliła mu też jego żona, celebrytka, Kim Kardashian.

West, niegdyś jeden z największych zwolenników Trumpa, rozpoczął w lipcu kampanię oświadczeniami, które wzbudziły obawy o jego zdrowie psychiczne. 21-krotny zdobywca nagrody Grammy przyznał w 2018 roku, że cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową.

Źródło: Reuters, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane