My z przyjemnością wypijamy z mężem po kieliszku wina. Przez bardzo długi czas jesteśmy wegetarianami. W ogóle nie pijemy żadnego alkoholu, nie jemy mięsa, wędlin. Prowadzimy zdrowy, bardzo higieniczny tryb życia
- chwaliła się Kwaśniewska.
Na szczęście problem alkoholowy w naszej rodzinie nie istnieje. Współczuję wszystkim rodzinom, gdzie ten dramatyczny problem jest
- podkreśliła.
?Jolanta Kwaśniewska u @BeataLubecka: mąż ma nietolerancję alkoholu; przez długi czas jesteśmy wegetarianami, prowadzimy zdrowy tryb życia
➡️https://t.co/gBHrolWqrT pic.twitter.com/eU7b5O2iry — Gość Radia ZET (@Gosc_RadiaZET) December 13, 2019
Przyznała jednak, że jej mąż był pod wpływem alkoholu podczas uroczystości w 1999 roku w Charkowie. Podczas uroczystości związanych z rocznicą zbrodni katyńskiej ówczesny prezydent chwiał się na nogach.
Mąż miał wtedy taką przypadłość, biorąc przez długi czas antybiotyki i jakieś tam jeszcze leki, chyba sterydy. Panowie, lecąc do Charkowa, namówili męża do wypicia jakiegoś koniaku. Przy takiej długiej abstynencji efekt był taki, a nie inny
- przyznała była pierwsza dama.
Ubolewam i strasznie jest mi przykro, że ta sytuacja zdarzyła się w Charkowie. Panowie mieli zmowę milczenia. Mimo że naprawdę chciałam to wtedy rozkminić, wszyscy powiedzieli „nie, nic się takiego niedobrego nie działo”. Jak zobaczyłam, jak wygląda mój mąż, byłam załamana
- opowiadała Kwaśniewska.