Aktorka pochwaliła się w jaki sposób powitała nowy rok.
Pierwsze Morsowanie 2020 zaliczone 1 stycznia - napisała na Instagramie i zamieściła film.
Nie wszystkim jednak podoba się fakt, że Joanna Moro wchodzi do lodowatej wody w zaawansowanej ciąży. Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy, w którym internauci zarzucają aktorce brak odpowiedzialności i lekkomyślność.
Aktorka postanowiła odpowiedzieć na ich zarzuty zamieszczając kolejny wpis.
Kochani,
Dziekuję i za pozytywne komentarze i te budzące niepokój!
Otóz pragnę wszystkich uspokoić i ja i Maluszek w brzuszku czujemy się dobrze. Jestem pod stała opieka lekarzy i ciaza rozwija się jak najbardziej prawidłowo.
Jedynym realnym zagrożeniem dla dziecka podczas zimnej kąpieli jest wychłodzenie organizmu matki. Dziecko chronią wody płodowe. Mors, przebywając kilka minut w wodzie, wychładza jedynie skórę i pobudza układ krążenia do lepszego działania, przyspiesza regenerację organizmu i wzmaga ochrone przed infekcjami. Aby obniżyć temperaturę całego ciała, która wpłynęłaby negatywnie na wody płodowe, a tym samym na dziecko, musiałabym przebywać w lodowatej wodzie naprawde długo. Oczywiście nie ma ustalonej bezpiecznej granicy czasowej , dla każdego człowieka jest ona inna zalezna od wielu czynników zewnętrznych i przygotowania organizmu. Czas przebywania w wodzie, jaki sobie wyznaczam , wynika z wieloletnich doświadczeń moich i innych morsów, a także założeń lekarzy, z którymi się konsultowałam przed podjęciem ostatecznej decyzji o morsowaniu w ciąży.
Wierze, że korzyści dla mojego organizmu, wynikające z morsowania, przełożą się na odporność i zdrowie mojego dziecka.
- tłumaczyła Joanna Moro.