Krystyna Janda postanowiła opowiedzieć o swojej nieobecności w Telewizji Polskiej.
W środowisku toczy się gorąca dyskusja i dominuje pogląd, że nie bierze się udziału w wywiadach publicystycznych czy w materiałach informacyjnych, ale jeśli chodzi o Teatr Telewizji czy przedsięwzięcia stricte artystyczne, to nie ma wstydu. Gorzej myślę o kolegach, którzy nie muszą walczyć o życie. O nazwiskach. Ale jestem daleka od całkowitego potępienia
- tłumaczyła.
Spytana o to, co sądzi o częstej obecności Zenka Martyniuka w Telewizji Polskiej aktorka stwierdziła, że nie ma na ten temat zdania, bo nie ogląda TVP.
Trudno mi się wypowiedzieć, ponieważ ja od pięciu lat ani razu, z wyjątkiem TVP Kultury, nie włączyłam kanału telewizji publicznej. Więc nie słyszałam, jak śpiewa Zenek Martyniuk
- przekonywała Janda.