Jak podaje Wirtualna Polska, reżyser trafił do szpitala we wtorek 14 stycznia przed godziną 19:00 czasu lokalnego. Karetka zabrała go tuż przed pokazem filmu "Boże Ciało", który miał się odbyć w kinie The Ray Stark Family w Los Angeles.
Portal Plejada skontaktował się z menedżerką Komasy - Aleksandrą Sikorą.
„Czuje się już zdecydowanie lepiej. To są prywatne sprawy Janka. Nie jest to nic aż tak niepokojącego, żeby robić z tego sensację”
- uspokoiła Sikora.
„Janek jest po prostu bardzo zmęczony. Od trzech miesięcy codziennie ma pokaz filmu i spotkania z publicznością. Odbija się to na jego zdrowiu, ale nie jest to nic, co należy rozdmuchiwać”
- dodała i podkreśliła, że Jan Komasa wkrótce wraca do Polski.