Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Jak jeść zdrowo w Wielkanoc? Dietetyk radzi: umiar, jakość i spacer po obiedzie

Wielkanocny stół kusi - jajka, wędliny, majonez, sernik, mazurek. Czy można świętować bez wyrzutów sumienia? Tak - pod warunkiem że zachowamy rozsądek. Katarzyna Lisiecka, dietetyk kliniczny z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Sosnowcu, wyjaśnia, jak jeść świątecznie i zdrowo jednocześnie.

Dietetyk uspokaja wszystkich, którzy boją się wielkanocnego stołu. Tradycyjne potrawy wielkanocne nie muszą być przyczyną wyrzutów sumienia - pod warunkiem że wybieramy produkty dobrej jakości i jemy z rozsądkiem. "Nie chodzi o to, żeby wszystkiego sobie odmawiać, ale jeść z rozsądkiem w odpowiednich porcjach, tak żebyśmy czuli się dobrze, a nie skończyli z bólem brzucha i ociężałością" - podkreśla Lisiecka.

Jajka? Jak najbardziej

Jajka to jeden z symboli Wielkanocy i jednocześnie jeden z najbardziej wartościowych produktów spożywczych. Dietetyk nie widzi powodu, by z nich rezygnować - z jednym zastrzeżeniem.

Nie ma powodu, aby rezygnować z jajek, pod warunkiem że nie są one podawane z nadmiarem wysokokalorycznych dodatków, jak klasyczny majonez. Alternatywą może być majonez wegański lub własnoręcznie przygotowany, którego skład kontrolujemy – zaznacza.

Wielkanocny stół bez wędlin trudno sobie wyobrazić. Lisiecka nie zakazuje ich spożywania, ale zwraca uwagę na jakość.

Warto przygotować je samodzielnie lub wybierać produkty z prostym i krótkim składem. Unikajmy mięsa oddzielonego mechanicznie i sprawdzajmy, ile mięsa rzeczywiście jest w gotowej wędlinie – radzi.

Domowa pieczona szynka czy własnoręcznie przygotowany pasztet to znacznie lepszy wybór niż tania, przetworzona wędlina pełna wypełniaczy i konserwantów.

Słodycze? Jeden kawałek nikomu nie zaszkodzi

Mazurek, babka, sernik - wielkanocne słodkości to nieodłączna część świętowania. Dietetyk nie zakazuje ich jedzenia, ale zaleca umiar i aktywność.

Jeden kawałek sernika nikomu nie zaszkodzi, ale po obfitym posiłku warto wybrać się na spacer. Aktywność fizyczna wspiera trawienie i przeciwdziała ospałości – przypomina Lisiecka.

Kluczowym elementem zdrowego świętowania jest właśnie aktywność fizyczna. Wielogodzinne siedzenie przy stole to jeden z największych błędów świątecznego weekendu. "Ruch wpływa korzystnie na perystaltykę jelit, poprawia trawienie i nasze samopoczucie. Po obfitym posiłku nie warto od razu się kłaść – lepszy będzie lekki spacer lub inna forma umiarkowanej aktywności na świeżym powietrzu" - mówi dietetyk.

Nawyki buduje się przez cały rok

Lisiecka zwraca uwagę na szerszy kontekst. Wielkanoc to tylko kilka dni - a zdrowie buduje się przez cały rok. I dodaje: jeśli na co dzień dbamy o dietę i regularnie się ruszamy, świąteczne odstępstwa nie wpłyną negatywnie na nasze zdrowie.

- Najlepszym sposobem na zachowanie równowagi jest cieszenie się posiłkami bez przesady i ruszanie się zamiast spędzania całych dni przy stole - podsumowuje Katarzyna Lisiecka

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej