Moje hasło brzmiałoby: „Nie chcę być ponownie wybrany”. Wydaje mi się, że pragnienie ponownego kandydowania lub bycia zawodowym politykiem wszystko zatruwa
- wyznał aktor.
Szybko jednak stwierdził, że w jego przypadku lepiej nie sprawować tak istotnego państwowego urzędu.
Moje szafy są pełne trupów
- żartował.
Mógłbym się za to wziąć, bo siedzę w tym od jakiegoś czasu, ale nie jestem pewien, czy moja rodzina by tego chciała. Tak naprawdę nie chodzi przecież o mnie, tylko o moją rodzinę
– zaznaczył.