Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Helena Englert ostro o studiach w USA i „chorych pieniądzach”. „Cofnęłam się w rozwoju”

Miało być spełnienie marzeń i artystyczny skok, a skończyło się rozczarowaniem. Helena Englert, która w 2019 roku wyjechała do USA na prestiżowe studia aktorskie, po zaledwie dwóch semestrach wróciła do Polski. Po latach mówi wprost: amerykańska szkoła nie tylko jej nie rozwinęła, ale – jak przyznaje – wręcz ją cofnęła. A koszt? „Chore pieniądze”.

W sierpniu 2019 roku Helena Englert wyjechała do Nowego Jorku, by rozpocząć naukę w Tisch School of the Arts. Decyzja zapadła w momencie, gdy miała już kilka lat doświadczenia zawodowego. Studiów jednak nie ukończyła – po dwóch semestrach przerwała naukę i wróciła do kraju.

„Studia w Stanach są płatne. Chore pieniądze. Za dużo, biorąc pod uwagę jakość edukacji”

– stwierdziła w podcaście Imponderabilia. Jak dodała, szybko okazało się, że słyszy rzeczy, których nauczyła się już wcześniej w pracy.

„Mam wrażenie, że się tam cofnęłam w rozwoju przez te pół roku”

– wyznała.

Choć nie podała dokładnej kwoty, mówi się, że edukacja w USA mogła kosztować nawet około 300 tys. zł. Aktorka przyznała też, że poza rozczarowaniem merytorycznym doszły kwestie osobiste i kulturowe.

„Nie nawiązałam tam żadnej znaczącej przyjaźni. (…) Nie czułam, że rozwijam się w kierunku, w którym chcę, że dostaję wiedzę i jakikolwiek feedback. Miałam poczucie, że trwonię pieniądze swoich rodziców”

– podsumowała bez ogródek.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane