Ukradzione przez hakera niepublikowane utwory pochodzą z albumu "Ok Computer" z 1997 roku. Jak podają media, haker włamał się do archiwum Thoma Yorke'a z lat 1995-1998 i pobrał utwory. Następnie zażądał od zespołu 150 tysięcy dolarów za nieupublicznienie trwających ponad 18 godzin nagrań.
Takiej reakcji zespołu jednak się nie spodziewał!
Jonny Greenwood, gitarzysta, podzielił się na Twitterze oświadczeniem:
Zamiast narzekać lub zignorować żądanie, udostępniamy pełne 18 godzin nagrań na platformie Bandcamp, a cały dochód otrzyma Extinction Rebellion. "Minidiscs" będzie dostępny wyłącznie przez najbliższe 18 dni. Za 18 dolarów możecie przekonać się, czy powinniśmy byli zapłacić ten okup
- napisał.
https://t.co/iTcF2VjYRdhttps://t.co/6Pao0hThbU pic.twitter.com/OepiMlEL73
— Jonny Greenwood (@JnnyG) 11 czerwca 2019
Żeby było ciekawiej, fani zespołu zastanawiali się nad przeprowadzeniem zbiórki oraz... wykupieniem materiału.