Zdobycie tytułu najpiękniejszej to dopiero początek drogi, która czeka Miss Polonię. Agata Biernat tłumaczy, że chociaż tytuł jest przywilejem, wiąże się z codzienną pracą i sporym wysiłkiem.
– Bycie miss to ciężka praca połączona z ogromną przyjemnością. Bardzo chciałam wystartować w konkursie, a gdy udało mi się go wygrać, przez cały rok z dumą nosiłam koronę
– mówi w rozmowie z Agencją Newseria Lifestyle Agata Biernat.
Podczas swojego „panowania” Biernat nie mogła narzekać na brak zajęć. Do zadań Miss Polonii należy przede wszystkim branie udziału w różnego rodzaju galach, imprezach i eventach, zarówno kulturalnych, jak i charytatywnych. Posiadaczka tytułu musi także reprezentować Polskę za granicą, a to wiąże się z licznymi służbowymi wyjazdami.
– Na czas bycia miss musiałam odstawić swoje prywatne życie na bok. Przygoda, która wtedy się rozpoczęła, cały czas trwa, nie skończyła się wraz z przekazaniem korony. Nauczyłam się żyć jako miss i teraz jest super
– dodaje.
Agata Biernat jest instruktorką fitnessu. W konsekwencji wiele czasu poświęca ćwiczeniom i dbaniu o kondycję fizyczną. Zdjęcia z treningów często udostępnia na swoim instagramowym profilu. Tłumaczy, że wygrana w konkursie piękności pomogła jej przekuć pasję w zawód. Dzięki koronie jej działalność znacznie się rozrosła.
– Konkurs otwiera drzwi do tego, czym pragniemy zajmować się w życiu. Będąc miss, bardzo chciałam promować zdrowy, sportowy styl życia. Dzięki wygranej mogłam spełnić to marzenie i zacząć prowadzić treningi dla dużych grup. Chciałam również rozwijać karierę w modelingu, tworzyć kampanie. Wcześniej co prawda pracowałam już jako modelka, ale tytuł pozwolił mi działać w branży znacznie intensywniej. Obecnie współpracuję z dużo większymi firmami, biorę udział w sesjach zdjęciowych dla Fashion Magazine. Wcześniej było to niemożliwe
– tłumaczy Miss Polonia 2017.