Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Dramatyczne wyznanie Judi Dench. Legendarna aktorka znika z kina przez chorobę oczu

Judi Dench, jedna z największych ikon brytyjskiego kina, po raz ostatni pojawiła się na ekranie w 2022 roku. Dziś 91-letnia zdobywczyni Oscara otwarcie przyznaje: „Już nie widzę”. Szybko postępujące zwyrodnienie plamki żółtej praktycznie odebrało jej możliwość pracy i samodzielnego życia. Dench nie może czytać, oglądać filmów ani wyjść z domu bez pomocy. Świat kina traci legendę, a jej historia porusza miliony.

Kariera, którą zna cały świat. I choroba, która wszystko zmieniła

Judi Dench to nazwisko, którego nie trzeba przedstawiać nikomu. Jej role w „Czekoladzie”, „Belfaście” czy w kultowej serii o agencie 007 uczyniły ją jedną z najbardziej cenionych aktorek swojego pokolenia. W 1998 roku otrzymała Oscara za „Zakochanego Szekspira”, a kolejne dekady tylko potwierdzały jej niezwykły talent.

Obserwuj nas w Google News. Kliknij w link i zaznacz gwiazdkę

Ostatni raz Dench wystąpiła na ekranie w 2022 roku — w filmie „Alleluja” oraz gościnnie w „Świątecznym Duchu” u boku Ryana Reynoldsa. Później świat kina zaczął zadawać pytanie: co się dzieje? Teraz znamy odpowiedź.

„Już mnie widujecie, bo ja nie widzę”

Dench od lat walczy z zaawansowanym zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD). Choroba postępuje błyskawicznie, odbierając jej kolejne umiejętności:

  • nie może czytać,
  • nie może oglądać telewizji,
  • nie może uczyć się tekstów,
  • nie wychodzi sama na ulicę.

W jednym z wywiadów przyznała wprost:

„Już mnie widujecie, bo ja nie widzę. Mam to coś”.

A dalej dodała równie przejmująco:

„Widzę tylko zarysy postaci, ale nikogo nie rozpoznaję”

„Ktoś zawsze musi przy mnie być”

Najbardziej poruszające są słowa Dench dotyczące jej codzienności. Aktorka przyznaje, że dziś wymaga stałej obecności drugiej osoby:

„Ktoś zawsze musi przy mnie być. Nie widzę i mogę na coś wpaść albo przewrócić się”.

Sama Dench nie ukrywa, że źle znosi samotność, a choroba jeszcze bardziej to potęguje. Próbuje żartować, mówiąc:

„Mogę udawać, że nie widzę”.

Ale za humorem kryje się realny lęk przed utratą niezależności.

AMD – choroba, która zabiera wszystko

Zwyrodnienie plamki żółtej jest jedną z głównych przyczyn utraty wzroku u osób starszych. U Dench postępuje wyjątkowo agresywnie. Już rok temu, pytana o przyszłe projekty, powiedziała bez wahania:

„Nie, nawet nie widzę”.

Dla aktorki, której praca przez dekady opierała się na analizie scenariuszy, jest to wyrok szczególnie dotkliwy.

Dench przez lata była znana z fenomenalnej pamięci. Potrafiła uczyć się roli, słuchając jak ktoś czyta tekst na głos. Kiedy choroba odebrała jej możliwość czytania, próbowała nowych metod:

„Prosiłam przyjaciół, żeby powtarzali teksty na okrągło. Uczyłam się przez powtórzenie”.

Dziś jednak nawet ten sposób okazuje się niewystarczający, a Dench musiała zaakceptować, że czas na planie filmowym dobiegł końca.

Upadek legendy, która wciąż inspiruje

Trudno przejść obojętnie obok historii Judi Dench. To jedna z największych aktorek swoich czasów — artystka, która przez dziesięciolecia budowała pozycję niekwestionowanej ikony. Teraz przegrywa walkę z chorobą, która nie wybiera i nie patrzy na Oscary, nagrody i zasługi.

Dench odchodzi z kina nie dlatego, że brakuje jej talentu, ale dlatego, że jej ciało odmówiło posłuszeństwa. A jednak nawet w tej walce zachowuje klasę, żart, dystans i ogromną pokorę.

Jej odejście z ekranu to cios dla kina. Jej historia — lekcja o tym, jak kruche jest to, co kochamy.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej